gototopgototop

английский

итальянский

немецкий

нидерландский

датский

шведский

норвежский

исландский

финский

эстонский

латышский

литовский

греческий

албанский

китайский

японский

корейский

вьетнамский

лаосский

кхмерский

бирманский

тайский

малайский

яванский

хинди

бенгальский

сингальский

тагальский

непальский

малагасийский

Легенда Индии «BĄDŹ BŁOGOSŁAWIONA» на польском языке – читать онлайн

Легенда Древней Индии «BĄDŹ BŁOGOSŁAWIONA» была переведена на польский язык, и в обработке Генрика Сенкевича представлена ниже. В этой легенде вы познакомитесь ещё с одним индийским божеством – Кришной. Другие сказки и легенды (не только из Древней Индии, и не только от Генрика Сенкевича) можно читать онлайн в разделе «Сказки и легенды на польском языке».

 

BĄDŹ BŁOGOSŁAWIONA

 

Raz, w jasną noc księżycową, mądry a wielki Kryszna zamyślił się głęboko i rzekł:

– Myślałem, że człowiek jest najpiękniejszym tworem na ziemi – i myliłem się. Oto widzę kwiat lotusu, kołysany nocnym powiewem. O ile on piękniejszy od wszystkich żyjących istot: listki jego otwarły się właśnie na srebrne

światło księżyca – i oczu nie mogę od niego oderwać... Tak, nie ma między ludźmi nic podobnego – powtórzył z westchnieniem.

Ale po chwili pomyślał:

– Dlaczego bym ja, bóg, nie miał potęgą słowa stworzyć istoty, która by była tym między ludźmi, czym lotus między kwiatami? Niech więc tak będzie na radość ludziom i ziemi! Lotusie, zmień się w żyjącą dziewicę i, stań przede

mną!

Zadrżała wnet leciuchno fala, jakby trącona skrzydłem jaskółki, noc rozjaśniła się, księżyc zabłysnął mocniej na niebie, rozśpiewały się głośniej nocne drozdy, a potem nagle umilkły. I czar się spełnił: przed Kryszną stanął lotus w ludzkiej postaci.

Sam bożek zdumiał się.

– Byłaś kwiatem jeziora – rzekł – bądź odtąd kwiatem myśli mojej i – przemów!

A dziewczyna poczęła szeptać tak cicho, jak szemrzą białe płatki lotusu, całowane letnim powiewem:

– Panie! Zmieniłeś mnie w żywą istotę; gdzież mi teraz zamieszkać każesz? Pamiętaj, panie, że gdy byłam kwiatem, drżałam i tuliłam listki za każdym tchnieniem wiatru. Bałam się, panie, nawalnych dżdżów i burzy, bałam się gromów i błyskawic, bałam się nawet palących promieni słońca. Tyś mi kazał być wcieleniem lotusu, więc zachowałam dawną naturę i teraz boję się, panie, ziemi i wszystkiego, co się na niej znajduje... Gdzież mi zamieszkać każesz?

Kryszna podniósł mądre oczy ku gwiazdom, przez chwilę myślał, po czym spytał:

– Chcesz żyć na szczytach gór?

– Tam śniegi i zimno, panie; boję się.

– A więc... zbuduję ci pałac z kryształu na dnie jeziora.

– W głębinach wód przesuwają się węże i inne potwory; boję się, panie!

– Chcesz stepów bez końca?

– O panie! Wichry i burze tratują stepy na kształt stad dzikich.

– Cóż z tobą uczynić, kwiecie wcielony?... Ha! W pieczarach Ellory żyją święci pustelnicy...

– Czy chcesz zamieszkać z dala od świata, w pieczarze?

– Ciemno tam, panie; boję się.

Kryszna usiadł na kamieniu i wsparł głowę na ręku. Dziewczyna stała przed nim drżąca, przestraszona.

Tymczasem zorza poczęła rozświecać niebo na wschodzie. Ozłociła się toń jeziora, palmy i bambusy. Chórem ozwały się różowe czaple, błękitne żurawie i białe łabędzie na wodach, pawie i bengali w lasach, a do wtóru im rozlegały

się dźwięki strun, nawiązanych na muszlę perłową, i słowa ludzkiej pieśni.

Kryszna obudził się z zadumy i rzekł:

– To poeta Walmiki wita wschód słońca.

Po chwili rozsunęły się firanki purpurowych kwiatów, pokrywających liany, i nad jeziorem ukazał się Walmiki.

Ujrzawszy wcielony lotus przestał grać. Perłowa muszla wysunęła mu się z wolna z dłoni na ziemię, ręce opadły wzdłuż bioder i stanął niemy, jak gdyby wielki Kryszna zmienił go w drzewo nadwodne.

A bożek ucieszył się z tego podziwu nad własnym dziełem i rzekł:

– Zbudź się, Walmiki, i przemów!

I Walmiki przemówił:

– ...Kocham!...

To jedno słowo tylko pamiętał i to jedno mógł wypowiedzieć. Twarz Kryszny rozpromieniła się nagle.

– Cudna dziewczyno, znalazłem godne ciebie miejsce na świecie: zamieszkaj

w sercu poety.

Walmiki zaś powtórzył po raz drugi:

– ...Kocham!...

Wola potężnego Kryszny, wola bóstwa, poczęła popychać dziewczynę ku sercu poety. Bożek uczynił też serce Walmiki przejrzystym jak kryształ. Pogodna jak dzień letni, spokojna jak fala Gangesu, wstępowała dziewczyna w przeznaczony dla siebie przybytek. Lecz nagle, gdy głębiej spojrzała w serce Walmiki, twarz jej pobladła i strach owionął ją niby wiatr zimny. A Kryszna zdziwił się.

– Kwiecie wcielony – spytał – czy i serca poety się boisz?

– Panie – odpowiedziała dziewczyna – gdzież mi to zamieszkać kazałeś?

Otom w tym jednym sercu ujrzała i śnieżne szczyty gór, i głębiny wód, pełne dziwnych istot, i step z wichrami i burzą, i ciemne jaskinie Ellory; więc boję się znowu, o panie!

Lecz dobry i mądry Kryszna rzekł:

– Uspokój się, kwiecie wcielony! Jeśli w sercu Walmiki leżą samotne śniegi, bądź ciepłym tchnieniem wiosny, które je stopi; jeśli jest głębia wodna, bądź perłą w tej głębi; jeśli jest pustka stepu, posiej w niej kwiaty szczęścia; jeśli są ciemne pieczary Ellory, bądź w tych ciemnościach słońca promieniem...

A Walmiki, który przez ten czas odzyskał mowę, dodał:

– I bądź błogosławiona!

 

Следующая сказка-легенда будет уже не из Древней Индии, а из Древнего Египта. Её, как и многие другие сказки и легенды, можно читать онлайн в разделе «Сказки и легенды на польском языке».

Если вам нравится более серьёзная литература, то читать онлайн разные произведения на польском языке можно в разделе «Книги на польском».

 

французский

испанский

португальский

польский

чешский

словацкий

венгерский

румынский

болгарский

словенский

сербский

хорватский

македонский

иврит

турецкий

арабский

фарси

урду

пушту

молдавский

украинский

белорусский

русский

грузинский

армянский

азербайджанский

узбекский

казахский

киргизский

монгольский

Изучение иностранных языков - новое

Уроки иностранных языков онлайн

Что для Вас является более важным при выборе курсов иностранных языков в Киеве?